Twoje dziecko siedzi nad zadaniem domowym od godziny. Na kartce nadal tylko imię. Zaczyna, poprawia, gapi się przez okno, coś pisze, wymazuje, wzdycha. Nie jest leniwe – to widać. Ale skończenie czegokolwiek zajmuje mu trzy razy tyle, ile powinno.
Mówisz: „Postaraj się bardziej.” Ono kiwa głową i po pięciu minutach znów wygląda przez okno. I w tym momencie oboje jesteście sfrustrowani z zupełnie różnych powodów.
Właśnie dlatego sięgnąłem po „Zdolne, ale rozkojarzone” Peg Dawson i Richarda Guare – i zdecydowanie nie żałuję. Ta książka postawiła nowe pytanie w miejscu starego: nie „dlaczego mu się nie chce?”, ale „jakiej konkretnej umiejętności jeszcze nie ma?”.
W tym artykule dzielę się tym, co z tej lektury zostało mi w głowie – i co dziś stosuję w praktyce.
Kim są autorzy?
Dr Peg Dawson to psycholog szkolna pracująca w Center for Learning and Attention Disorders w New Hampshire. Przez wiele lat pełniła funkcje prezesa Narodowego Stowarzyszenia Psychologów Szkolnych oraz Międzynarodowego Stowarzyszenia Psychologii Szkolnej. Otrzymała nagrodę tej organizacji za całokształt dorobku zawodowego. Specjalizuje się w diagnozowaniu i wspieraniu dzieci z trudnościami w uczeniu się i uwadze.
Dr Richard Guare to psycholog kliniczny i neuropsycholog, który przez 25 lat kierował Center for Learning and Attention Disorders. Doktorat obronił na Uniwersytecie Wirginii, a staż podoktorancki z neuropsychologii odbył w Children’s Hospital Boston. Jego głównym obszarem zainteresowań jest tworzenie programów interwencyjnych dla dzieci, rodzin i szkół.
Razem stworzyli jedno z najbardziej praktycznych podejść do wyzwań, z którymi codziennie mierzy się część zdolnych dzieci – podejście oparte nie na motywowaniu, ale na budowaniu konkretnych umiejętności.
Funkcje wykonawcze – dlaczego zdolne dzieci „nie dają rady”
Dawson i Guare stawiają diagnozę, która wielu rodzicom przynosi ulgę: dzieci, które mają trudności z organizacją, skupieniem czy dokończeniem zadań, najczęściej nie są leniwe ani nieposłuszne – po prostu nie mają jeszcze wykształconych konkretnych mechanizmów w mózgu.
Autorzy nazywają je funkcjami wykonawczymi (executive skills). To zbiór zdolności neurologicznych, które pozwalają człowiekowi planować działania, kontrolować impulsy, zarządzać czasem, regulować emocje i utrzymywać uwagę na celu – nawet gdy jest nudno, trudno lub niekomfortowo. Funkcje wykonawcze rozwijają się przez całe dzieciństwo i wczesną dorosłość, a ich dojrzewanie trwa nawet do 25. roku życia.
Kluczowe zdanie książki:
„Nie możesz nakłonić dziecka do używania umiejętności, których jeszcze nie ma – tak samo jak żadna zachęta nie przeprowadzi cię bezpiecznie przez czarną trasę narciarską, gdy nie umiesz jeszcze zjechać z łatwej.”
— Peg Dawson, Richard Guare, Zdolne, ale rozkojarzone [tłum. własne]
To zmienia całą perspektywę. Jeśli dziecko nie potrafi zacząć zadania, bo ma słabe inicjowanie zadań, krzyczenie „zacznij w końcu!” jest jak krzyczenie na kogoś, żeby lepiej widział bez okularów. Problem nie leży w dobrych chęciach – leży w braku odpowiednich narzędzi.
11 umiejętności, które decydują o codziennym funkcjonowaniu
Dawson i Guare wyróżniają jedenaście funkcji wykonawczych. Nie ma dziecka, które miałoby wszystkie słabo rozwinięte – zwykle chodzi o dwie, trzy, które konsekwentnie sprawiają kłopot.
Kontrola impulsów – zdolność do zatrzymania się przed działaniem. Dzieci z jej deficytem mówią i robią, zanim pomyślą.
Pamięć robocza – utrzymywanie informacji w głowie podczas wykonywania zadania. Dziecko, które idzie po coś do drugiego pokoju i zapomina, po co szło, ma właśnie ten problem.
Kontrola emocji – regulowanie intensywności reakcji emocjonalnej. Nieproporcjonalna złość w reakcji na drobne trudności to często jej przejaw.
Podtrzymywanie uwagi – skupianie się na zadaniu przez dłuższy czas, szczególnie gdy jest mało stymulujące.
Inicjowanie zadań – zdolność do rozpoczęcia działania bez odkładania. Jeden z najczęstszych problemów u dzieci określanych jako „niezdyscyplinowane”.
Planowanie i ustalanie priorytetów – rozbijanie celów na kroki i decydowanie, co jest ważne.
Organizacja – porządkowanie przestrzeni i informacji w sposób umożliwiający ich późniejsze odnalezienie.
Zarządzanie czasem – realistyczne szacowanie, ile coś zajmie, i dostosowywanie tempa.
Wytrwałość w dążeniu do celu – kontynuowanie działania mimo przeszkód i bez natychmiastowej nagrody.
Elastyczność – dostosowywanie się do zmian planów bez silnej dezorganizacji emocjonalnej.
Metapoznanie – zdolność do obserwowania siebie z zewnątrz: „czy to, co robię, prowadzi do celu?”
Autorzy udostępniają na stronie smartbutscatteredkids.com kwestionariusz, który pomaga zidentyfikować, które z tych obszarów są u konkretnego dziecka najsłabsze. I – co ważne – który z nich jest słabością samego rodzica.
Kiedy słabości rodzica i dziecka się spotykają
To jeden z bardziej nieoczekiwanych i szczerych wątków książki.
Dawson i Guare zwracają uwagę, że każdy rodzic ma własny profil funkcji wykonawczych – z mocnymi i słabymi stronami. I gdy słabość rodzica pokrywa się ze słabością dziecka, codzienność staje się polem minowym.
Rodzic, który sam ma trudności z zarządzaniem czasem, będzie wyjątkowo łatwo tracił cierpliwość, gdy dziecko spędza 40 minut na ubieraniu się rano. Rodzic o słabej kontroli emocji może eskalować sytuację dokładnie w momencie, gdy dziecko najbardziej potrzebuje spokoju.
Z drugiej strony: gdy mocna strona rodzica odpowiada słabości dziecka, jest to naturalna okazja do nauczania. Rodzic świetnie zarządzający planem dnia może pokazać dziecku konkretnie, jak to robić – nie przez wykład, ale przez modelowanie i wspólną strukturę.
Stres osłabia funkcje wykonawcze u każdego – i u dzieci, i u dorosłych. Autorzy podkreślają, że zanim rodzic zacznie pracować nad funkcjami wykonawczymi dziecka, warto zapytać siebie: w jakim jestem stanie? Bo zmęczony, zestresowany rodzic i zmęczone, zestresowane dziecko to kombinacja, która nie sprzyja nauce niczego.
Jak naprawdę pomagać – środowisko, nie perswazja
Centralna strategia książki opiera się na modelu ABC: Antecedent (Poprzednik – co poprzedza zachowanie), Behavior (Zachowanie – samo zachowanie) i Consequence (Konsekwencja – co po nim następuje). Dawson i Guare proponują, by zamiast skupiać się wyłącznie na konsekwencjach – czyli tym, co robimy po tym, jak dziecko już zawiedzie – zacząć od początku łańcucha.
Antecedent – zaplanuj otoczenie na sukces. Usuń rozpraszacze, zanim dziecko usiądzie do zadania. Postaw wizualne przypomnienie zamiast słownego. Rozbij duże zadanie na małe, konkretne kroki: nie „posprzątaj pokój”, lecz „zbierz z podłogi ubrania, potem ułóż książki, potem wytrzyj biurko”. To nie jest pobłażliwość – to dostosowanie zadania do aktualnych możliwości mózgu dziecka.
Behavior – ucz wprost, nie zakładaj, że dziecko wie. Większość dzieci z trudnościami w zakresie funkcji wykonawczych nie nauczy się organizacji przez obserwację. Trzeba im pokazać krok po kroku, przećwiczyć w spokojnym momencie, zanim sytuacja będzie stresująca.
Consequence – wzmacniaj pochwałą, nie transakcją. Autorzy odróżniają pozytywne wzmocnienie od przekupstwa. Chodzi o docenianie wysiłku i dostrzeganie postępów – nie o obietnicę nagrody za wynik.
„Przez wiele lat pracy zawodowej spotkaliśmy bardzo niewiele dzieci, które moglibyśmy nazwać leniwymi. Spotkaliśmy dzieci zniechęcone, wątpiące we własne możliwości.”
— Peg Dawson, Richard Guare, Zdolne, ale rozkojarzone [tłum. własne]
To zdanie wróciło do mnie kilka razy po lekturze. Zniechęcone dziecko i leniwe dziecko wyglądają podobnie – ale wymagają zupełnie innej odpowiedzi.
Uczciwa ocena: czego to podejście wymaga od rodzica
Byłoby nieuczciwie poprzestać na entuzjazmie. „Zdolne, ale rozkojarzone” to książka, która naprawdę zmienia perspektywę – ale ma swoje wymagania.
Podejście wymaga cierpliwości i systematyczności, których samo dziecko często nie ma. Paradoks tej książki polega na tym, że wdrożenie jej zaleceń wymaga od rodzica właśnie tych funkcji wykonawczych, które u wielu z nas też bywają słabsze: planowania, wytrwałości, elastyczności. Łatwo zacząć z entuzjazmem, trudniej utrzymać strukturę przez tygodnie, gdy efekty przychodzą powoli.
Książka jest bardzo obszerna i techniczna. Kwestionariusze, tabele, plany interwencji – to wartościowe narzędzia, ale mogą przytłoczyć rodzica szukającego szybkiej odpowiedzi. Dawson i Guare piszą jak praktycy dla praktyków, co miejscami czyni lekturę wymagającą. Warto czytać ją z ołówkiem i skupiać się na tym, co dotyczy konkretnie twojego dziecka.
Podejście zakłada pewien poziom współpracy dziecka. Autorzy zalecają włączanie dziecka w wyznaczanie celów i rozwiązywanie problemów. To świetna zasada – ale działa najlepiej, gdy dziecko ma już tyle dojrzałości, żeby taką rozmowę prowadzić. Z młodszymi dziećmi lub w fazie silnego oporu rodzic musi brać więcej na siebie.
To wszystko nie obniża wartości tej lektury. Wręcz przeciwnie – właśnie dlatego, że nie obiecuje prostych rozwiązań, jest wiarygodna.

Co najbardziej zostaje po lekturze?
Mówię tu już o sobie – bo te zmiany naprawdę weszły w moją codzienność:
Przestałem pytać „dlaczego tego nie zrobiłaś?” i zacząłem pytać „co cię zatrzymało?”. To drobna zmiana słów, ale całkowicie inna rozmowa. Pierwsze pytanie szuka winy, drugie szuka przeszkody. I często okazuje się, że przeszkoda jest bardzo konkretna – i da się ją usunąć.
Zacząłem rozbijać zadania na mniejsze części, zanim Kornelia zacznie. Nie po tym, jak utknęła – wcześniej. „Masz do napisania wypracowanie? To najpierw zapisz trzy punkty, o których chcesz pisać.” Tyle wystarczy, żeby ruszyć z miejsca.
Zrozumiałem, że moje własne słabości mają wpływ na to, jak reaguję. Gdy jestem zmęczony i mam mało przestrzeni w głowie, moja tolerancja na chaos dramatycznie spada. To nie jest wina Kornelii – to sygnał, że ja też potrzebuję jakiejś struktury lub przerwy.
Czy warto przeczytać?
Dałbym tę książkę każdemu rodzicowi, który słyszy od nauczycieli „jest zdolne, ale nie stara się” – i czuje, że ta diagnoza jest niepełna. Dawson i Guare dają konkretny język do opisania tego, co widać, i konkretne narzędzia, żeby to zmienić. Jeśli twoje dziecko sprawia wrażenie, że „może, gdy chce” – a ty coraz częściej masz wątpliwości, czy to naprawdę tak działa – ta książka to dobry następny krok.
Funkcje wykonawcze – jak każda umiejętność – rozwijają się przez ćwiczenie i odpowiednie wsparcie. Jednym z elementów tego wsparcia jest rozumienie, jak działa mózg podczas nauki i jak zorganizować środowisko, żeby myślenie przychodziło łatwiej. Właśnie o to chodzi w materiałach ze sklepu jaksieuczyc.pl – e-booki i mapy myśli, które pomagają zrozumieć mechanizmy uczenia się i przełożyć je na codzienną praktykę.
Poznaj swój Mózg 🧠 – pakiet 5 e-booków, 5 map myśli i 400 fiszek

Kompleksowy pakiet „Mózg Człowieka” – to pięć wzajemnie uzupełniających się zestawów edukacyjnych, które pozwolą Ci dogłębnie poznać fascynujący świat ludzkiego mózgu. Starannie opracowane materiały ułatwiają przyswojenie, zrozumienie i długotrwałe zapamiętanie wiedzy na temat funkcjonowania mózgu.
W skład pakietu wchodzą:
- „Najważniejsze funkcje mózgu„ – przedstawia kluczowe procesy życiowe i poznawcze kontrolowane przez mózg
- „Funkcje płatów mózgu„ – szczegółowa analiza specjalizacji poszczególnych obszarów kory mózgowej
- „Płat czołowy„ – pogłębione studium regionu odpowiedzialnego za funkcje wykonawcze i osobowość
- „Układ limbiczny„ – kompendium wiedzy o emocjonalnym centrum mózgu
- „Neuron„ – esencja wiedzy o podstawowej jednostce układu nerwowego
Każdy zestaw zawiera:
- Szczegółowy ebook (PDF)
- Mapę myśli (JPG)
- Fiszki ANKI
To zestaw idealny dla studentów, profesjonalistów pracujących w obszarze neurobiologii oraz pasjonatów, którzy chcą lepiej zrozumieć działanie mózgu.
Utrwal wiedzę z książki „Zdolne, ale rozkojarzone”
Żeby pojęcia z książki naprawdę zostały w głowie – sprawdź się w quizie poniżej lub przejrzyj fiszki z kluczowymi pojęciami.
Zobacz podsumowanie wiedzy: Zdolne, ale rozkojarzone
Zdolne, ale rozkojarzone – Kluczowe pojęcia (Dawson & Guare)
Podsumowanie 11 funkcji wykonawczych oraz strategii wspierania dzieci w lepszej organizacji i samoregulacji.
Najważniejsze wnioski z quizu:
- Funkcje wykonawcze: Umiejętności neurologiczne odpowiedzialne za planowanie, skupienie i kontrolę impulsów. Ich dojrzewanie trwa do ok. 25 roku życia.
- Pamięć robocza: Zdolność do trzymania informacji „w tle” podczas działania. Deficyt powoduje np. zapominanie polecenia w połowie drogi.
- Inicjowanie zadań: Pokonanie bariery neurologicznej przed startem. Skuteczne jest rozbijanie zadań na małe kroki.
- Model ABC: Klucz do zmiany zachowania przez analizę tego, co dzieje się ZANIM (Antecedent) wystąpi problem.
Definicje i pojęcia (Fiszki):
- Metapoznanie
- Umiejętność obserwowania własnego myślenia i oceny, czy aktualne działania przybliżają nas do celu.
- Elastyczność
- Zdolność do zmiany planów bez wybuchów emocjonalnych; adaptacja do nowych warunków.
- Kontrola impulsów
- Zdolność do zahamowania pierwszej, automatycznej reakcji na rzecz działania przemyślanego.
- Profil rodzica
- Zrozumienie własnych deficytów wykonawczych, by nie eskalować trudności dziecka przez własny stres.
Jedno zdanie na zakończenie
Dziecko, które „nie stara się”, często bardzo się stara – tylko nie ma jeszcze narzędzi, żeby było to widać na zewnątrz.
I właśnie tego uczy ta książka.
Książka: „Smart But Scattered” – Peg Dawson, Richard Guare. Wyd. polskie: „Zdolne, ale rozkojarzone. Wspieranie rozwoju dziecka za pomocą treningu umiejętności wykonawczych”, Wydawnictwo Myśl.
📚 Jeśli ten temat był dla Ciebie ważny, sprawdź też:
- Rodzicielstwo bez awantur – recenzja i streszczenie „No-Drama Discipline” Siegela i Bryson
- Niespokojne pokolenie – co zabrało dzieciom dzieciństwo? Streszczenie książki Haidta
- Zdolne, ale rozkojarzone – co kryje się za chaosem w głowie dziecka? Streszczenie książki Dawson i Guare’a
- Dzieci wolnego chowu – czy odbieramy im zbyt wiele swobody? Streszczenie książki Lenore Skenazy
- Więź. Dlaczego rodzice powinni być ważniejsi od kolegów – Streszczenie i wnioski dla rodziców
✨ Jeśli ten artykuł był dla Ciebie pomocny:
✓ podeślij go komuś, komu też może się przydać
✓ albo udostępnij dalej — dzięki temu więcej osób może na niego trafić
Udostępnij jednym kliknięciem:👇
